sobota, 12 listopada 2016

Niby-rudzik





Oto mały kolega spotkany w Tatrach. Jego łacińska nazwa to Erithacus rubecula. Nazwa według mnie zawiera błąd - drugi człon zapewne miał brzmieć ruda kula.  Spójrzcie tylko na zdjęcie poniżej - czy nie mam racji?

 Bycie rudym to podobno stan ducha, a nie kwestia wyłącznie estetycznego wyboru. Według niektórych to sprawa jeszcze ważniejsza - ponoć rudzi nie mają duszy. Niewielka kulka spotkana przy drodze pod górę musiała mieć zatem niepewny status ontologiczny. Niby rudzik, a jakiś mało rudy. Czyżby jeszcze posiadający duszę?


Znajomi pasjonaci ornitologii uświadomili mnie, że to całkiem możliwe - ten mało rudy rudzik jest jeszcze bowiem nie do końca wypierzony. Dopiero nabywa rudość i zapewne również wszystko to, co się z nią wiąże. Jak każde małe, puszyste stworzenie nie przejmuje się zatem ważkimi kwestiami duchowymi. Po prawdzie pewnie nigdy się nimi nie przejmie. Bo i po co, skoro na zjedzenie czekają tłuste robaki? 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz